Waloryzacja bez zmian. Ostateczny projekt budżetu przyjęty przez rząd

Rada Ministrów przyjęła niezbędny z punktu sprawnego funkcjonowania państwa dokument. Chodzi o projekt ustawy budżetowej na przyszły rok. Prace nad nim wzbudzają zawsze szczególnie duże emocje i nie obyło się bez nich i tym razem. Co więcej, wydaje się, że choć kształt przyszłorocznego budżetu już znamy, to nie koniec napięć na linii mundurowi-rząd. Wszystko przez niezadowalający – jak mówią funkcjonariusze – poziom waloryzacji uposażeń. Jeśli obu stronom nie uda się dogadać w kwestiach finansowych, związkowcy biorą pod uwagę nawet powtórkę ze scenariusza z 2018 roku, a więc protest. 

Wskaźnik waloryzacji pensji i uposażeń w sferze budżetowej w 2023 roku wynieść ma 7,8 proc., a więc dokładnie tyle, ile rząd zapisał w projekcie skierowanym do konsultacji w Radzie Dialogu Społecznego. Mimo sprzeciwu strony społecznej (w tym także mundurowych), która podnosiła m.in., że przyszłoroczna planowana inflacja wynieść ma 9,8 proc., a tegoroczna przekroczyła już 16 proc., rząd nie zdecydował się na większy niż zaplanowany wzrost. To jednak nie koniec sporu, którego finał trudno dziś przewidzieć.
Problemów które wskazują mundurowi, a wiążą się one z waloryzacją, jest kilka. Pomijając te, które dotyczą innych składników uposażenia (jak np. wprowadzenie dodatku progresywnego, o który wciąż toczy się walka), funkcjonariusze zwracają uwagę na dwie sprawy. Po pierwsze, waloryzacja uposażeń jest znacznie niższa niż ta dotycząca rent i emerytur. To z kolei ma skłaniać sporą (jak przekonują związkowcy, nawet rekordową) liczbę mundurowych do rozpoczęcia rozważań o przyszłorocznym odejściu z formacji. Abstrahując od powodów takich decyzji, nie da się pominąć kwestii związanych z pieniędzmi, bowiem w środowisku panuje powszechne dość przekonanie, że przyszły rok może być jednym z najbardziej opłacalnych, jeśli idzie o pożegnanie się z formacją.
/…/

Z nieoficjalnych informacji wynika, że pojawiły się już pomysły, które zakładać mają waloryzację uposażeń od marca, a nie od stycznia jak pierwotnie zakładano. To z kolei sprawiłoby, że nie przysługiwałaby ona mundurowym odchodzącym na emeryturę najczęściej właśnie w styczniu i lutym. Mogliby oni liczyć wtedy jedynie na waloryzację emerytur. Takie rozwiązanie, to jednak wciąż nic pewnego i jak zapewniał rozmówca redakcji, ostateczne decyzje nie zostały jeszcze podjęte.

Czytaj więcej, źródło: https://infosecurity24.pl/sluzby-mundurowe/waloryzacyjna-bez-zmian-ostateczny-projekt-budzetu-przyjety-przez-rzad?

Foto: Krystian Maj/KPRM

Jak utworzenie metropolii warszawskiej może zmienić funkcjonowanie służb?

Pomysł utworzenia metropolii warszawskiej, obejmującej Warszawę i okalające ją powiaty, powraca w politycznej dyskusji od wielu lat. Tym razem jednak, deklarację taką złożył szef PiS Jarosław Kaczyński. I choć zastrzegł on, że przedstawia “swój czysto indywidualny pogląd”, to nie jest wykluczone, że nad pomysłem pochylić może się także partyjne, a potem rządowe gremium. Warto dodać, że stworzenie metropolii stołecznej pociągnąć może za sobą wiele konsekwencji, także tych związanych z funkcjonowaniem służb mundurowych na Mazowszu.

/…/

Mundurowe Mazowsze

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie jak dokładnie wyglądać miałby kształt metropolii – jeśli ta rzecz jasna w ogóle powstanie. Jeżeli zmiany miałyby iść w stronę wydzielenia administracyjnego – o czym także posłowie PiS mówili już kilkukrotnie – województwa warszawskiego, składającego się z Warszawy i okalających ją powiatów, zmian wymagać mogłaby także struktura niektórych formacji mundurowych.
Jeśli chodzi o policję, to sprawa jest raczej jasna. W tej formacji bowiem od lat funkcjonuje garnizon stołeczny, który zasięgiem terytorialnym obejmuje właśnie Warszawę i powiaty ją okalające. Co więcej, jest to drugi co do wielkości policyjny garnizon w kraju (zaraz po śląskim), ale – jak mówią sami policjanci – pierwszy pod względem liczby zadań jakie stawiane są przed funkcjonariuszami. Na Mazowszu funkcjonuje także komenda wojewódzka policji, która swoją siedzibę ma w Radomiu, a zasięgiem obejmuje ona całe województwo (poza rzecz jasna stołecznym garnizonem).

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku Państwowej Straży Pożarnej. Tutaj podział – na wzór tego policyjnego – nie występuje. W województwie mazowieckim funkcjonuje komenda wojewódzka (z siedzibą w Warszawie), której podlegają komendy miejskie i powiatowe z całego Mazowsza. Bez wątpienia największą – i to nie tylko na Mazowszu, ale w całym kraju – jest komendą miejska funkcjonująca w mieście stołecznym, co sprawia, że status jej szefa (komendanta miejskiego PSP w Warszawie) jest w pewien sposób szczególny. O tym, że być może – na wzór policji – należałoby wydzielić stołeczny garnizon także dla strażaków mówi się już od wielu lat. Do tej pory nie podjęto żadnych decyzji w tej kwestii, ale zwolennicy tego rozwiązania zgodnie twierdzą, że taki krok prędzej czy później trzeba będzie wykonać. Głównie ze względu na stale rosnącą liczbę strażackich zadań, także w kontekście specyfiki Warszawy i jej okolic.

Utworzenie stołecznej metropolii może jednak pomóc w jeszcze jednej kwestii. Chodzi o dodatek stołeczny, o który od lat walczą m.in. funkcjonariusze SG. Dziś przysługuje on formalnie mundurowym pełniącym służbę w strukturach Komendy Stołecznej Policji, ale nie otrzymują go już np. strażnicy graniczni służący w Warszawie i okolicach czy strażacy. Precyzyjne, prawne dookreślenie tego gdzie zaczyna i gdzie kończy się warszawska metropolia, mogłoby stanowić szansę dla funkcjonariuszy na “rozciągnięcie” dodatku, jaki otrzymują policjanci na inne formacje wykonujące swoje zadania na tym samym terenie.

 
Czytaj więcej, źródło: https://infosecurity24.pl/sluzby-mundurowe/jak-utworzenie-metropolii-warszawskiej-moze-zmienic-funkcjonowanie-sluzb?
Foto: Pixabay

Gratulacje dla mundurowych związkowców z Łotwy – LIDA ma nowe kierownictwo

W dniu 10 września 2022 roku delegaci Łotewskiego Związku Zawodowego Pracowników Służb Wewnętrznych „LIDA” wybrali nowe władze.

Armands Augustans został ponownie Przewodniczącym Zarządu „LIDA”, który w nowej kadencji tworzą wraz z nim: Andrejs Melnalksnis, Edgars Bole, Inga Skorodihina i Zigmunds Karklewalks. Na stanowisko Audytora został ponownie wybrany Zintis Lācis.

Wrześniowy kongres wytyczył kierunki i cele działania związków zawodowych w nowo rozpoczętej kadencji.

Gratulacje władzom LIDA złożył goszczący na Kongresie Robert Lis, przewodniczący ZO NSZZ FSG przy NwOSG. Oprócz niego w wydarzeniu uczestniczyli koledzy z Litewskich Związków Zawodowych Straży Granicznej LPPPS – Eugenijus Amelinas, przewodniczący i Eduard Sinkiewicz, członek zarządu, a także Vladimir Banel, były wieloletni przewodniczący LPPPS.

Podczas uroczystej kolacji Robert Lis otrzymał Złotą Odznakę Związku Zawodowego Pracowników Służb Wewnętrznych LIDA.

Nazajutrz Robert Lis wziął udział w spotkaniu z szefostwem LIDA, wykorzystując sposobność, aby wymienić się doświadczeniami związkowymi.

Koledzy łotewscy dowiedzieli się o aktualnej problematyce, podejmowanej przez zarząd nadwiślański. W szczególności o działaniach dotyczących wprowadzenia dodatku stołecznego dla funkcjonariuszy NwOSG, wzorem Policji, a także o walce w sprawie ubezpieczeń pojazdów służbowych SG, jak również o współpracy z Fundacją #SayStop, która zaowocowała wydaniem poradnika „Mobbing i dyskryminacja w służbach mundurowych – Jak pomóc sobie i innym krok po kroku”.

Duże uznanie Gospodarzy wzbudziła zwieńczona sukcesem długoletnia walka o wprowadzenie „psich emerytur”, czyli comiesięcznego świadczenia materialnego dla opiekunów zwierząt, które zakończyły służbę w formacjach mundurowych.

Wizyta przewodniczącego Lisa na Łotwie przebiegała w serdecznej braterskiej atmosferze, dostarczając pozytywnej energii do dalszej ofiarnej pracy w ramach statutowej działalności Zarządu. Stanowi ona także krzepiący przykład, który mógłby oddziaływać inspirująco na niewątpliwie zapracowanych związkowców z innych regionów kraju.

Źródło: http://zonadwislanski.pl/gratulacje-dla-mundurowych-zwiazkowcow-z-lotwy-lida-ma-nowe-kierownictwo/

Mundurowi zaniepokojeni. Pytają MSWiA o zmiany w ustawie emerytalnej

Szykują się zmiany w zakresie zasad naliczania mundurowych emerytur? Strażaccy związkowcy, wobec – jak piszą – pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji, postanowili zasięgnąć wiedzy u źródła i skierowali oficjalne pismo do wiceszefa MSWiA Macieja Wąsika. „Liczymy na stanowisko Pana Ministra, które położy kres wszelkim domysłom w tej kwestii” – czytamy w liście do którego dotarła redakcja InfoSecurity24.pl.

 

Plotki o tym, że mundurowy system emerytalny zostanie zmieniony – i to na niekorzyść funkcjonariuszy – w środowisku krążą już od jakiegoś czasu. Do tej pory jednak resort spraw wewnętrznych i administracji, będący gestorem ustawy emerytalnej, nie informował o pracach czy nawet pomyśle ich rozpoczęcia. By przeciąć wszelkie spekulacje, związkowcy działający w Państwowej Straży Pożarnej proszą więc wiceszefa MSWiA Macieja Wąsika o zajęcie stanowiska w tej sprawie. „Prosimy o udzielenie jednoznacznej odpowiedzi czy w resorcie są prowadzone prace nad zmianami w przepisach emerytalnych i czy w ocenie Pana Ministra istnieją podstawy do twierdzenia, iż w 2025 roku w świetle obowiązujących rozwiązań prawnych, mogą wejść w życie przepisy, które pogorszą warunki przechodzenia funkcjonariuszy na emerytury” – czytamy w piśmie (datowanym na 7 września), pod którym podpisali się przewodniczący trzech związków działających w formacji. Jak piszą, niepokój mundurowych budzą w szczególności informacje „dotyczące rzekomej zmiany naliczania wysokości emerytur oraz obligatoryjnego wydłużenia minimalnego okresu służby uprawniającego do przejścia na zaopatrzenie emerytalne”.\

Pragniemy nadmienić, iż kwestia systemu emerytalnego funkcjonariuszy jest obszarem niezwykle istotnym dla środowiska, a wszelkie informacje w tym zakresie są przedmiotem ożywionej dyskusji. Rozpowszechnianie różnego rodzaju niesprawdzonych informacji może destabilizować normalne funkcjonowanie służb, dlatego liczymy na stanowisko Pana Ministra, które położy kres wszelkim domysłom w tej kwestii.
FRAGMENT PISMA STRAŻACKICH ZWIĄZKOWCÓW DO WICESZEFA MSWIA MACIEJA WĄSIKA

Czytaj więcej, źródło: https://infosecurity24.pl/sluzby-mundurowe/mundurowi-zaniepokojeni-pytaja-mswia-o-zmiany-w-ustawie-emerytalnej?
Foto: KG PSP

Służby dostaną więcej. Rok 2023 rok na budżetowym “plusie”

Z analizy projektu ustawy budżetowej na 2023 rok, przyjętej przez rząd w ubiegłym tygodniu, wynika, że wszystkie służby – tak mundurowe jak i te specjalne – dysponować mogą w przyszłym roku większymi budżetami niż ma to miejsce teraz. Jednak choć projekt zakłada zwiększenie finansowania wszystkich formacji, to wobec zakładanego przez rząd poziomu przyszłorocznej inflacji, realny wzrost rysuje się już w nieco mniej optymistycznych barwach. Jak mówił premier Mateusz Morawiecki, to “ambitny budżet na trudne czasy”.

Ustawa budżetowa to jeden z najważniejszych aktów prawnych niezbędnych do funkcjonowania państwa. To właśnie w niej zawarte są m.in. wskaźniki dotyczące zakładanej inflacji, poziomu waloryzacji czy szczegółowe informacje o tym, jakimi środkami dysponować będą jednostki finansowane z państwowej kasy. Patrząc na liczby zapisane w projekcie na rok 2023 widać dość wyraźnie, że rząd “dosypał” pieniędzy wszystkim mundurowym formacjom. Problem jednak leżeć może w tym, że wzrosty nie są aż tak znaczące, by sporej ich części nie “pochłonęła” przyszłoroczna inflacja, którą rząd prognozuje na poziomie 9,8 proc.

Na najwięcej pieniędzy liczyć może – jak zawsze – policja. Nie jest to zaskoczenie, biorąc pod uwagę, że jest to największa mundurowa formacja (poza wojskiem) w kraju. Rząd zakłada, że policja w przyszłym roku będzie miała do wydania prawie 13,5 mld złotych, podczas gdy w tym roku w jej budżecie zapisano nieco ponad 11,7 mld złotych. Warto dodać, że w 2023 roku w budżecie policji po raz pierwszy znalazła się też pozycja związana z finansowaniem Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, na którego funkcjonowanie przewidziano ponad 160 mln złotych.

Czytaj więcej, źródło: https://infosecurity24.pl/legislacja/sluzby-dostana-wiecej-rok-2023-rok-na-budzetowym-plusie?

Foto: Adam Guz/KPRM

Przyszłoroczna waloryzacja poniżej mundurowych oczekiwań. Rząd przyjął “ambitny budżet na trudne czasy”

“Rada Ministrów przyjęła dziś ambitny budżet na trudne czasy” – powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki, na konferencji po posiedzeniu rządu, w trakcie którego przyjęto projekt ustawy budżetowej na 2023 rok. Choć mundurowi (podobnie jak cała sfera budżetowa) liczyli na to, ze wskaźnik waloryzacji będzie oscylował w granicach 20 proc., rząd proponuje utrzymanie go na poziomie 7,8 proc. Jak alarmowali jednak od kilku miesięcy związkowcy działający w służbach mundurowych, mniejszy niż postulowany wzrost, może być powodem masowych odejść z formacji.

Rada Ministrów przyjęła podczas wtorkowego posiedzenia projekt budżetu na 2023 rok. Jak poinformował premier Mateusz Morawiecki wydatki zapisane na przyszły rok wyniosą 669 mld zł, dochody 604,4 mld zł, a deficyt wynieść ma ok. 65 mld zł. Prace nad ustawą są uważnie obserwowane przez mundurowe środowisko, którego przedstawiciele wprost mówili o tym, że waloryzacja na poziomie 7,8 proc. (zaproponowana w założeniach do budżetu) jest niewystarczająca. Od rządu oczekiwali oni 20 proc. wzrostu płac, i jak tłumaczyli – biorąc pod uwagę obecny poziom inflacji – nie jest to podwyżka a rekompensata. W przyjętym we wtorek przez rząd projekcie budżetu na 2023 rok, zakłada się wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na poziomie 7,8 proc., podczas gdy prognozowana inflacja w średniorocznym ujęciu wynieść ma 9,8 proc.

Jak mówił jeszcze pod koniec lipca w rozmowie z InfoSecurity24.pl przewodniczący NSZZ Policjantów, Rafał Jankowski, “jeżeli rząd nie podwyższy wskaźnika waloryzacji, to będziemy mieli do czynienia z armagedonem i wielu doświadczonych funkcjonariuszy odejdzie”. Jak dodawał, “wszyscy wiemy, że cała masa najbardziej doświadczonych ludzi w służbach mundurowych ma uprawnienia emerytalne i może przejść w stan spoczynku już w tej chwili”. Jankowski mówił też wprost, że “nikt nie będzie służył ku chwale ojczyzny, jak nie będzie miał z czego spłacić rat kredytu, które w tej chwili rosną. Jeżeli nie będzie mógł, płacąc kredyt, utrzymać swojej rodziny, bo ceny szaleją”. Co wobec tego może zrobić kierownictwo MSWiA by zapobiec odejściom? Jak podkreślał szef NSZZP, “każdy zdroworozsądkowo myślący szef rządu powinien zadbać o to, by znacząco zwiększyć wskaźnik waloryzacji”. Jeśli MSWiA zabiegało o podwyższenie wskaźnika waloryzacji, to wysiłki te nie przełożyły się na rządowe decyzje.

Czytaj więcej, źródło: https://infosecurity24.pl/legislacja/przyszloroczna-waloryzacja-ponizej-mundurowych-oczekiwan-rzad-przyjal-ambitny-budzet-na-trudne-czasy?

Foto: Kancelaria Premiera

MSWiA: dodatkowe ubezpieczenie “rozluźni dbałość” mundurowych!!!

Brytyjskie dowództwo w czasie I w. św., omawiało wydawania pilotom spadochronów, bo to obniży ich wolę walki!

Zdjęcie odpowiedzialności funkcjonariuszy za powierzony sprzęt może doprowadzić do “rozluźnienia dbałości” o przekazane mienie, a w rezultacie “ograniczenia pieczy” nad nim oraz prowadzić do “nieprawidłowego gospodarowania” – pisze Mariusz Cichomski, dyrektor Departamentu Porządku Publicznego MSWiA, powołując się na zdanie komendanta głównego Straży Granicznej. Tym samym przekreśla on szanse mundurowych na – postulowane przez nich – wprowadzenie zmian legislacyjnych w zakresie odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy.

Zdjęcie odpowiedzialności funkcjonariuszy za powierzony sprzęt może doprowadzić do “rozluźnienia dbałości” o przekazane mienie, a w rezultacie “ograniczenia pieczy” nad nim oraz prowadzić do “nieprawidłowego gospodarowania” – pisze Mariusz Cichomski, dyrektor Departamentu Porządku Publicznego MSWiA, powołując się na zdanie komendanta głównego Straży Granicznej. Tym samym przekreśla on szanse mundurowych na – postulowane przez nich – wprowadzenie zmian legislacyjnych w zakresie odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy.

“(…) zgodnie ze stanowiskiem Komendanta Głównego Straży Granicznej całkowite zdjęcie odpowiedzialności funkcjonariuszy za powierzony sprzęt (mienie Skarbu Państwa) mogłoby spowodować rozluźnienie poczucia dbałości o przekazane mienie i w rezultacie ograniczenie pieczy nad nim oraz prowadzić do nieprawidłowego gospodarowania mieniem formacji” – pisze Mariusz Cichomski, dyrektor Departamentu Porządku Publicznego MSWiA, w odpowiedzi na pismo Roberta Lisa, przewodniczącego Zarządu Oddziałowego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Funkcjonariuszy Straży Granicznej przy Nadwiślańskim Oddziale Straży Granicznej (wysłane jeszcze w czerwcu br.). Szef nadwiślańskich związkowców dowiedział się tym samym, że nie ma obecnie szans na zainicjowanie zmian legislacyjnych w zakresie odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy Straży Granicznej z tytułu eksploatacji sprzętu służbowego. Nie tylko w formacji zajmującej się zabezpieczeniem polskich granic, ale również w innych służbach mundurowych.

Kluczem wnikliwa analiza instrukcji

Zmiany w zakresie odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy to pomysł związkowców ze Straży Granicznej, dlatego też o komentarz MSWiA poprosiło szefa tej formacji, gen. dyw. SG Tomasza Pragę. A ten, modyfikacje takie uznał za niezasadne, powołując się m.in. na pragmatykę w innych formacjach. Jak skomentował, skoro – jak pisał Lis – mundurowi czują nieustanną obawę związaną z ewentualnymi konsekwencjami użytkowania służbowego sprzętu, to trzeba zweryfikować czy przed jego przekazaniem… zapoznali się z instrukcją użytkowania i czy indywidualnie pogłębili wiedzę w zakresie właściwej obsługi.

Jednocześnie wobec podkreślenia przez stronę związkową, że “funkcjonariusze czują nieustanną obawę związaną z ewentualnymi konsekwencjami użytkowania służbowego sprzętu…” w ocenie Komendanta Głównego Straży Granicznej zasadne wydaje się weryfikowanie czy przed przekazaniem sprzętu do użytkowania funkcjonariuszowi zapoznał się on z instrukcjami użytkowania, które formacja każdorazowo udostępnia wraz z powierzonym sprzętem jako jego integralny element oraz czy indywidualnie pogłębił wiedzę w zakresie właściwej obsługi mienia tak, by przeszkolony funkcjonariusz nie czuł dyskomfortu związanego z obsługą powierzonego mu sprzętu, co jest kluczowe dla prawidłowości jego działania.
MARIUSZ CICHOMSKI, DYREKTOR DEPARTAMENTU PORZĄDKU PUBLICZNEGO MSWIA

Co więcej, także w ocenie szefa formacji, odpowiedzialność którą czują mundurowi za powierzony sprzęt, przekłada się na to, że lepiej o niego dbają. A rozluźnienie jej mogłoby doprowadzić do rozluźnienia tego poczucia dbałości, “ograniczenia pieczy nad nim” oraz do “nieprawidłowego gospodarowania mieniem formacji”.

Bez nadziei na AC

Odpowiedzialność za sprzęt w przypadku mundurowych najczęściej pojawia się, gdy mowa o użytkowaniu pojazdów służbowych. I to na nich głównie skupił się w piśmie do szefa MSWiA przewodniczący Lis, powołując się m.in. na sytuację na granicy z Białorusią, gdy samochody “wychodziły z działań pokiereszowane, ale działający mundurowi mieli dzięki nim zasłonę i większą szansę na uniknięcie, lub przynajmniej zminimalizowanie uszczerbku na zdrowiu”. Temat ten przewijał się już niejednokrotnie i był wskazywany jako jedna z bolączek samej Straży Granicznej. Aczkolwiek podnosili go również funkcjonariusze innych służb. W tej kwestii nic się jednak od lat nie zmieniło. Jeszcze w 2020 roku wiceszef MSWiA Maciej Wąsik informował, że z analiz dokonanych przez służby wynika, że objęcie ubezpieczeniem autocasco użytkowanych przez formacje podległe ministrowi spraw wewnętrznych i administracji samochodów jest nieuzasadnione z powodów ekonomicznych (koszt potencjalnego ubezpieczenia AC znacząco przewyższać ma ogólną wartość poniesionych szkód). Biorąc pod uwagę treść pisma dyrektora Cichomskiego, na zwrot w tym temacie mundurowi nie mają co liczyć.

Nie może być tak, że dla ustawodawcy i strony służbowej głównym wrogiem, zamiast agresywnego bandziora, jest funkcjonariusz, wykorzystujący powierzone mienie państwowe, aby tego bandziora zneutralizować. Rentowność i efektywność, to atrybuty, które w odniesieniu do formacji mundurowych nie idą w parze, a raczej zwykle wykluczają się.
ROBERT LIS, PRZEWODNICZĄCY ZARZĄDU ODDZIAŁOWEGO NSZZ FSG PRZY NADWIŚLAŃSKIM ODDZIALE STRAŻY GRANICZNEJ

Przypomnijmy, że w przypadku Straży Granicznej (oraz Państwowej Straży Pożarnej) to kierownicy poszczególnych jednostek organizacyjnych decydują czy dany samochód służbowy zostanie ubezpieczony. Decyzję o wykupieniu takiej polisy mają podejmować oni “w ramach posiadanego budżetu oraz oceny rzeczywistych potrzeb danej jednostki”. W SG dotyczy to jednak przede wszystkim pojazdów wykorzystywanych podczas misji zagranicznych.

Czytaj więcej, źródło: https://infosecurity24.pl/sluzby-mundurowe/mswia-dodatkowe-ubezpiecznie-rozluzni-dbalosc-mundurowych?

Foto: Joanna Zimniewska – Fotografia Militarna

Protest funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej

W dniu 19 sierpnia 2022 r. o godz. 12:00 planowane jest zorganizowanie pikiety przez Związki Zawodowe działające w Służbie Więziennej przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie w związku ze szkodliwymi zmianami w ustawie o zmianie ustawy o Służbie Więziennej, która przekazana została do Prezydenta RP.

PLAKAT

Nowelizacja ma iść do kosza. Więziennicy chcą prezydenckiego weta

Źródło: https://nszzfipw.org.pl/protest-funkcjonariuszy-i-pracownikow-sluzby-wieziennej.html

 

Państwowa Straż Pożarna – folwark Von Nogayów

Wszyscy lubią strażaków. Strażacy niosą pomoc, a sami ryzykują zdrowiem i życiem. W powszechnym odbiorze straż pożarna jest najmniej spośród wszystkich służb kojarzona z polityką. No przecież pożar, podtopienie, czy kraksa, mogą się zdarzyć zarówno zwolennikowi rządu, jak i jego przeciwnikowi, a strażacy ratują każdego.

W rzeczywistości Państwowa Straż Pożarna jest jedną z najbardziej upolitycznionych instytucji w Polsce. Nie jako służba, czyli formacja wypełniająca określone zadania w systemie bezpieczeństwa państwa, ale jako podmiot, jako firma o nazwie własnej „Państwowa Straż Pożarna”.

4 sierpnia 2022 roku zamieściłem na facebookowej stronie „Mundurowi Dziękują Rządowi” pewien krytyczny materiał. To był mem, odnoszący się do zapowiadanych wypłat nagród w PSP. Wśród dowódców jednostek ratowniczo-gaśniczych, działających na terenie Bydgoszczy, któryś z miejskich przełożonych rozesłał okólnik. Poinformował w nim, że z puli nagrodzonych są wyłączeni strażacy, którzy w ostatnim okresie przebywali na zwolnieniach lekarskich. Dla uściślenia, autor okólnika dodał, że chodzi także o osoby, które oddawały krew (przysługują za to dwa dni L-4), a nawet przebywały na chorobowym z przyczyn powstałych w służbie. Czyli na przykład kontuzja odniesiona w trakcie akcji ratowniczo-gaśniczej pozbawiała strażaka skromnej bo skromnej, ale jednak premii. Autor powołał się przy tym na wytyczne komendanta głównego PSP, Bartkowiaka.

Mem – Zamordyzm z dobrotliwym uśmieszkiem

Ktoś zrobił zrzut ekranu i wysłał to do MDR („Mundurowi Dziękują Rządowi”). Tak powstał mem. Po kilku kwadransach od chwili publikacji, w komentarzu pod memem wpisał się „jakiś” Przybyła. Zarzucił mi kłamstwo i bezprawne wykorzystanie w memie fotografii Bartkowiaka. Ten komentarz od razu usunąłem, a jego autora zablokowałem, czyli mówiąc językiem facebookowym, zbanowałem. Powód? Nikt mi kłamstwa nie będzie zarzucał, nie podając żadnych argumentów, to raz. Dwa, fotografia Bartkowiaka pochodzi z oficjalnych źródeł służbowych. A trzy, wpis był utrzymany w tak wazeliniarskim tonie, że zbierało się na torsje.

Szybko się okazało, że ten Przybyła, to nie jest „jakiś”, tylko zastępca Bartkowiaka. Nadbrygadier Przybyła. Ja o jego istnieniu nie miałem pojęcia, bo aż tak się sprawami każdej z formacji mundurowych nie interesuję, żeby grzebać w personaliach. No i ten zastępca Przybyła zamieścił na swoim prywatnym profilu FB pełen oburzenia wpis, że jak tak można, i że jestem manipulantem. Równolegle, z fejkowego (fałszywego) konta o nazwie „Biały Zawisza” wysłał na skrzynkę MDR trollowską zaczepkę, w której zarzucił mi kłamstwo i odsądził od czci.

Przybyła oburzony

Jak się dowiedziałem, że taki facet ma do mnie na Faceboku jakieś anse, to zajrzałem tam do niego na profil. I tu wyszło potwierdzenie takiej „starej internetowej mądrości”: dopóki nie było Internetu, tylko rodzina wiedziała, żeś debil. Gdyby się facet ze swoim dyktatorskim pomrukiem nie dobijał do MDR, to nadal by sobie chrumkał w cieniu. Spokojnie by sobie uprawiał swoje praktyki, jakie by one nie były. Ale ego zwyciężyło, nie mógł się powstrzymać. No i się zaczęło…

Na profilu Przybyły znalazłem takie kwiatki, które normalnie powinny gościa zmieść z planszy. Nie powinno go już dawno być ani na stanowisku, ani nawet w mundurze. Gęba cała usmarowana PiSem. Obok siebie fotografie generalska i wyborcza, bo startował. A nawet wyborcza fotografia w mundurze. Facet bez żadnych hamulców. Ale nie tylko to.

Przybyła odwiedził Ukrainę, już po odparciu putinowskiej ofensywy na Kijów. Musiała być jakaś oficjalna okazja, bo był w mundurze. I zrobił sobie tak zwaną słitfocię, na tle wraku samolotu Mrija. Nie sfotografował wraku, tylko siebie na jego tle. Co można o takim typie powiedzieć, który jest przekonany, że komuś wyda się bardziej atrakcyjny, czy poważniejszy, gdy się na gruzowisku, czy pogorzelisku sfotografuje? To jest strażak? Tak mógłby rozumować adept, nowicjusz, roztropek z prowincji, ale generał?

Selfie Przybyły 1

Selfie Przybyły 2

A potem zaczęło się okazywać dużo więcej, bo gdy te materiały opublikowałem na MDR, masowo odpowiedzieli sygnaliści. Szybko prysnął mit apolitycznej straży pożarnej. Wylazło coś bardzo brzydkiego.

Niedowartościowany dyktator

Po objęciu rządów w PSP, Bartkowiak nakazał utworzenie specjalnego pionu, który monitoruje aktywność strażaków w mediach społecznościowych. On sam bardzo często zagląda na fora dyskusyjne i z prywatnego konta miota połajanki pod adresem strażaków, którzy „mieli czelność” nieprzychylnie skomentować decyzje dotyczące pożarnictwa. Bartkowiak notuje sobie nazwiska „upolowanych” osób, a następnie zleca lokalnym przełożonym podjęcie wobec nich mniej lub bardziej dotkliwych sankcji służbowych.

Czytaj więcej, źródło: https://www.salon24.pl/u/szmarowski/1244832,panstwowa-straz-pozarna-folwark-von-nogayow,2

Co z dodatkiem progresywnym w służbach?

Choć mundurowe środowisko skupia się w ostatnim czasie na przyszłorocznej waloryzacji, to nie jedyna kwestia, o którą w służbach podległych MSWiA toczy się w tej chwili gra. Funkcjonariusze wciąż liczą na to, że prace nad zmianami w dodatkach do ich uposażeń, które w założeniach strony społecznej mają sprawić, że te będą miały bardziej progresywny charakter, przełożą się na konkretne zmiany w przepisach. O zmiany w dodatkach, szefa MSWiA pytali też posłowie, jednak odpowiedź zakwalifikować można raczej do kategorii tych niezbyt wiążących.

“Odnosząc się do pytania, czy prowadzone są prace nad wprowadzeniem dodatku progresywnego w poszczególnych służbach podległych MSWiA, informuję, że zgodnie z Porozumieniem z dnia 24 września 2021 r. zawartym pomiędzy Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji a Stroną Społeczną reprezentowaną przez przedstawicieli związków zawodowych zrzeszających funkcjonariuszy służb resortu spraw wewnętrznych i administracji, został powołany Zespół do spraw analizy rozwiązań zawartych w ustawach pragmatycznych, w tym dotyczących systemu uposażeń” – pisze w odpowiedzi na interpelację wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. Do zadań zespołu, o którym wspomina minister, należy między innymi “analiza oraz wypracowanie propozycji modyfikacji rozwiązań zawartych w ustawach pragmatycznych Policji, Straży Granicznej oraz Państwowej Straży Pożarnej, dotyczących w szczególności: systemu uposażeń, świadczeń socjalnych przysługujących funkcjonariuszowi Policji, Straży Granicznej oraz Państwowej Straży Pożarnej czy też innych istotnych zagadnień zgłoszonych Zespołowi w toku prac, mających na celu poprawę sytuacji materialnej lub warunków służby funkcjonariuszy”. Jak dodaje wiceszef MSWiA, kiedy te rozwiązania zostaną już wypracowane, “znajdą one odzwierciedlenie w odpowiednich aktach prawnych”.

Od słów do czynów?
Tyle teorii. Praktyka nie wygląda już niestety tak kolorowo. Dlaczego? Zespół zebrał się bowiem do tej pory (a formalnie powołano go w kwietniu) zaledwie kilka razy, a mundurowi zaangażowani w jego prace nie wyrażają przesadnego optymizmu, co do tego czy i kiedy uda się wypracować oczekiwane przez środowisko rozwiązania. Od jednego z funkcjonariuszy usłyszeliśmy wręcz wprost, że jego zdaniem powołanie zespołu, jego niespieszne prace i mało konkretne – jak dotąd – propozycje MSWiA, to “gra na czas” ze strony resortu spraw wewnętrznych i administracji. Chodzić ma, jak przekonuje w rozmowie z redakcją mundurowy, o maksymalne odsunięcie w czasie konieczności podjęcia jakichkolwiek działań niosących za sobą koszty, a wszystko dlatego, że rząd ma za zadanie – tam, gdzie to możliwe – radykalnie zaciskać pasa.
/…/

Czytaj więcej, źródło: https://infosecurity24.pl/sluzby-mundurowe/co-z-dodatkiem-progresywnym?

Foto: MSWiA